menuksięga gościMój profilHej wam =) Mam na imie Klaudia , ale znajomi wołają na mnie Kausia =)
|
...Opowiadanko o Tokio Hotel...Odcinek 6 ..zdrada ?Hej :)Nio jak narazie będe pisać to opko, ale postarajcie sie bardziej.przynajmniej 5 komci..prosze..prosze..:* ***************************************************** Odcien 6..zdrada ? ***************************************************** Poszłam do wc.Obok niej usłyszałam znajome mi głosy...Był to głos Toma i Gustava.. -Ale ja ja kocham..-Tom.. -Wiesz..jeżeli ona jest -dalej nie usłysząłam bo ktos mnie złapał w pasie. Odwróciłam się i zobaczyłam Bill. -Gdzie idziesz kochanie? -A do wc :)-ja -Aha..poczekac tu na ciebie?-Bill -Jak chcesz-powiedziałam, dałam mu buziaka i posżłam do wc. Kto to mozę być..hm..Ada..?-myślałam.. Kiedy wyszłam z wc..zobaczyłam jak jakas laska trzyma Billa za ręke i sobie w najlepsze rozmawiają.Usmiechaja sie do siebie a ta go za ręke trzyma.Nagle dała mu buziaka w policzek. NO KURWA !! Szybko przeszłam obok nich wkurwiona i specjalnie popchłam bokiem ta laske a ta omało co by sie nie wywaliła. Wyszłam na dwór.Usiadłam na schodach i zaczełam płakać..Nie wiem czemu..czy to była zdrada ?..hm...:( -Kochanie..co sie stało ?(obiął mnie ręką.) -Nic kurwa -powiedziałam i wstałam. -Klaudia o co chodzi ?-spytał zbliżać sie do mnie. -Co to była za laska co cie całowała ?I trzymała za ręke..? -Koleżanka....-powiedział zciszonym głosem Bill -Aha...no zajebiście to poczekaj ide po Gustava ..pocałowag go bo to mój kumpel!-krzykłam i ruszłyam w strone drzwi. Bill złapał mnie za reke , a ja sie odwróciłam. -Przepraszam..-powiedział.. -Bill..wiesz..w zwiazku ze mna nie ma takiego czegos..bo to sie może żle skączyć..zdecyduj czy tak chcesz.. -Chce..przperaszam..-powiedział..i mnie pocałaował.. No kurde..jak mu nie wybaczyc..ahh... -Żeby to było ostatni raz-powidziałam -Jasne obiecuje:*<-dał mi buziaka :D Poszlismy na sale..Zapuśili jakąś wolną piosenke. -Zatanczysz ?-spytał moj kochany Billus -Jasne -powiedziałam i zaczeliśmy tanczyć. Jaki on jest boskii..mam farta :* Ogólnie impreza była udana.O 2 byłam w domu. ******* Rano obudził mnie dzonek sms-a. Była 10.. -Boze nawet pospac nie daja..-zaczelam marudzic...siegałam omackiem po telefon który był pod poduszka. "Billuś :*"..Bill ?..hmm...zastanawialam sie co on mógł by odemnie tak wcześnie chciec. "Kochanie..;*..musimy sie spodkać i pogadać..jak najszybciej to wazne..:*:(:(" Zastanawiałam sie co może się stać. "Bill.możesz do mnie wpaść ?" "Jasne o której ?" "Za 30 minut ?" "Ok pa kochanie :*:*" Wstałam ,umyłam sie, pomalowałam rzęsy, i ubrałam się. Za 30 minut usłyszałam dzwonek do drzwi.Był to Bill. -Hej -powiedziałam i dałam mu buziaka w policzko.Nagle na korytarzu pojawila sie moja mama. -Dzień dobry -powiedział Bill. -Dzień dobry-odpowidziała mama.Patrzyła na niego z wielkim zainteresowaniem. -Mamuś to jest Bill..moj...(chwila ciszy) chłopak -wydusiłam to z siebie. Bill sie tylko niepewnie spojrzał na moja mame, a mama : -Oki dzieci chcecie coś do picia ? -Ja chce cole , a ty Bill ?-spytałam go -Tez.. -Ok-powiedziała mama , nalała nam coli, wzielismy szklanki i poszlismy do kuchni. -Co sie stało ?-spytałam. -Bo..my..mamy...musimy wyjechac na tydzień , bo mamy koncerty, ale -Ale co ale ? -Bo ty możesz jechać z nami.Ada jedzie..przekonał ją Tom.Jej rodzice się zgodzili, bo znają naszą mame, ty też byś mogła jechać.. -Chciałabym bardzo , ale nie wiem czy się moi rodzice zgodzą.. -Postaraj sie..jak chcesz mogą porozmawiać z moją mama.. -Zobaczymy... -Wiesz my wyjeźdzamy jutro z rana.Musiała byś szybko dać odpowiedzieć,,,, żeby pokoje w hotelu zarezerwować.. -Oki kochanie :* Z Billem posiedziałam i pogadałam jeszcze przez poł godziny. Kiedy go odprowadziłam do drzwi poszłam do mamy i taty.Tata miał dzisiaj później do pracy.Opowiedziałam o tym wszystkim. -Nie Klaudiuś. -Mamo no prosze!Co ci szkodzi ? -Klaudia nie zmay ich już z tatą powiedzielismy , żę nie. -Ale to mój chłopak chcecie pogadać z Adą, jej rodzicami ? Ochroniarzem Billa ? Mamą Billa ? Prezydentem czy co ??!! -Klaudia to za wcześnie i nie pozatym mamy juz inne plany.Jedziemy do Polski na wekend.Juz wszystko ustalone. -Nie chce -powiedziałam i wyszłam z salony trzaskająć drzwiami. -Kurwa...-pomyslałam sobie.. Odrazu napsałam do Billa sms-a , a on oddzwonił. Kurwa..:( Połozyłam sie na łóżku, posiedzkałam na necie, popisałam sobie sms-y z Billem i tak cały dzień, az wkącu poszłam spać. *** Sobota rano 7.. *** O 8 mieli chłopaki wyjeżdżać.Tak bardzo chciałam jechać... Podeszłam do szafy i wyciągłam swoją torbe na jedno ramie.Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy.Po chwili chwyciłam za długopis i napisałam na kartce: "Jestem z Billem (i resztą ) na koncercie.Wroce za tydzień.Nie szukajcie mnie :) Nic mi sie nie stanie , ani nic ..no to pa :*" I wsyzłam po kryjomy z domu.. CDN ***************************************************** Nio to już wszystko na dzisiaj :) Mam nadzieje , ze się podobało :) ![]()
opowiadanko-o-th 16/04/2007 07:57:55 [Powrót] Skomentuj..prosze :*
|